|
Śruby
Pojechałem po mojego kuzyna, który wplątał się w jakąś poważną aferę. Dostałem od niego telefon, że czeka na mnie na posterunku policji i że mam nic nie mówić jego rodzicom. Kochałem tego łobuza jak brata, ale wtedy się poważnie zdenerwowałem na niego. Nie wiedziałem co prawda jeszcze o co dokładnie chodzi, ale przecież jeśli jest na posterunku policji, to o nic dobrego nie mogło chodzić. Zdenerwowany pojechałem po niego, kiedy dotarłem nerwy już mi trochę minęły, ale nadal byłem jakiś taki podminowany. Okazało się jednak, że tym razem Karol nic nie przeskrobał. Siedział na posterunku jako świadek, bo zauważył jak z pobliskiego składu złodzieje wynosili i ładowali na ciężarówkę śruby, tuleje rozporowe i przetyczka. |
|
|
|
|
|
|