|
O czym pamiętać przed wakacyjnym wyjazdem
Często wychodziliśmy w Pieniny na górskie wędrówki, a gdy tylko mogliśmy – chwytaliśmy narty i zjeżdżaliśmy ile tylko się da. Myśleliśmy, że wieczorami będą ożywały nasze pokoje, Szczawnica okazała się jednak tak ciekawym miastem, że szkoda nam było czasu na siedzenie w pensjonacie. Chodziliśmy na długie, wieczorne spacery, podziwiając piękno górskiego miasteczka. Zaplanowaliśmy sobie że kiedyś, gdy będziemy już staruszkami, przyjedziemy tu znów w tym samym gronie do jakiegoś sanatorium czy uzdrowiska. To niesamowite, jak bardzo wciągnęła nas Szczawnica. Noclegi były krótkie, bo nie chcieliśmy marnować ani godziny dnia na aktywne spędzanie naszych ferii. Bo takiej ilości świeżego, górskiego powietrza był to jednak twardy, mocny sen. Z sentymentem wspominamy Pieniny – nasza nową miłość. |
|
|
|
|
|
|