|
Niedługo pojawi się książka kucharska mojego autorstwa!
Były to tak zwane ulepszone wersje tego co i tak już było bardzo dobre, ale że mój tata był artystą, zabierał się do wszystkiego w odpowiedni dla siebie sposób. Mój tata mawiał że zwykłe przepisy urosły do rozmiarów prawdziwych i zamieniły się w przepisy kulinarne. I nie bez kozery tak mówił, bo gotował naprawdę po mistrzowsku. Biada mi, jeśli to prawda, że kobieta szuka w sowim mężczyźnie odbicia swego ojca. Ale nie o tym chciałam powiedzieć. Jako, że miałam ojca wirtuoza kulinarnego, wszyscy dookoła mi zazdrościli i marzyli o tym, żeby dostać ode mnie jakieś zaproszenie na imprezę organizowaną przez moich rodziców z okazji jakiegoś święta. Nie powiem, byłam bardzo dumna z ojca i z mamy, która przygotowywała zawsze najpiękniejsze dekoracje. Zatem, kiedy książka kucharska mojego taty stała się dodatkiem jedynie do jego kajetu kucharskiego, książkę odłożono na półkę, a kajet został przemianowany uroczyście na książkę i oprawiony w piękną nową okładkę. |
|
|
|
|
|
|